PŚ: Argentyńczycy postraszyli, ale są kolejne trzy punkty

Mecz przeciwko reprezentacji Argentyny nie należał do łatwych dla podopiecznych Stephana Antigi. Polacy stoczyli wyrównany bój z rywalami, którzy byli bliscy doprowadzenia do tie-breaka, ale nie wykorzystali swojej szansy w czwartym secie.

0
741

Mecz przeciwko reprezentacji Argentyny nie należał do łatwych dla podopiecznych Stephana Antigi. Polacy stoczyli wyrównany bój z rywalami, którzy byli bliscy doprowadzenia do tie-breaka, ale nie wykorzystali swojej szansy w czwartym secie.

Spotkanie otworzył skutecznym atakiem Michał Kubiak. Chociaż początkowo Polacy mieli problem ze skończeniem zagrań w pierwszej próbie, przez co akcje były przedłużone, nie przeszkodziło im to w prowadzeniu podczas pierwszej przerwy technicznej 8:4. Argentyńczycy nie radzili sobie z przyjęciem trudnych zagrywek, szybko o czas poprosił trener Julio Velasco. Przewaga Polaków powiększała się, po asie serwisowym Piotra Nowakowskiego Ezequiel Palacios został zmieniony przezLuciano Zornettę. To jednak nie pomogło Argentyńczykom, którzy podczas drugiego regulaminowego czasu tracili aż dziewięć punktów do rywali. Biało-czerwoni wyraźnie górowali na siatce, pewnie przeprowadzając kolejne akcje. Pojedyncze skuteczne ataki Facundo Conte nie wystarczyły, by Argentyńczycy zagrozili Polakom. Pomimo kolejnych zmian podopieczni trenera Velasco nie byli w stanie poprawić swojej gry i wyeliminować błędów własnych. Dopiero po drugiej przerwie na życzenie argentyńskiego szkoleniowca przy zagrywce Zornetty reprezentanci Argentyny odrobili kilka punktów. Chwilowy zryw w końcówce seta nie wystarczył, by doprowadzić do wyrównania i to Polacy po efektownym ataku z szóstej strefy Mateusza Miki cieszyli się ze zwycięstwa w tym secie.

Argentyńczycy rozpoczęli drugą odsłonę spotkania z wyraźnie zmienionym składem. Na boisku pozostali Martin Ramos oraz Luciano Zornetta a Conte, który na początku spotkania grał jako atakujący, przeszedł na przyjęcie. Wyraźnym liderem na boisku był właśnie Conte, który pomimo polskiego bloku często punktował (8:6). Polacy zaczęli mieć problem z przyjęciem zagrywki, popełniali również proste błędy własne. Argentyńczycy bardzo dobrze grali w obronie, co pomagało im wyprowadzać skuteczne kontrataki (13:8). Obok Conte wyróżniającym się zawodnikiem był Luciano Zornetta. Zagrywka w siatkę Rafała Buszka sprowadziła drużyny na drugi regulaminowy czas (11:16). Chociaż po przerwie Polacy odrobili kilka punktów, wciąż skuteczne akcje przeplatali prostymi błędami, przez co to przeciwnicy narzucali tempo. Biało-czerwoni nie byli w stanie powrócić do gry z poprzedniego seta, pojedyncze efektowne zagrania nie wystarczyły, by odwrócić stan tej odsłony spotkania. Agresywna kiwka Luciano De Cecco zakończyła tę partię.

Pierwsza akcja trzeciego seta była bardzo chaotyczna, jednak górą w niej byli Argentyńczycy. Reprezentanci Argentyny byli wyraźnie lepsi, pewnie wykorzystywali każdą okazję do zdobycia punktu. Jeszcze przed przerwą techniczną o czas poprosił trener Antiga (2:6). Efektowny argentyński blok dał sygnał do pierwszego regulaminowego czasu (8:5). W przeciwieństwie do poprzedniego seta, w tej odsłonie spotkania gra podopiecznych trenera Velasco nie była pozbawiona błędów. Przy trudnej zagrywce Michała Kubiaka Polacy doprowadzili do wyrównania (11:11). Biało-czerwoni poprawili skuteczność w ataku, grali znacznie pewniej, zaś przeciwnicy zaczęli popełniać proste błędy. Zagrywka w siatkę Sebastiana Solesprowadziła drużyny na drugą przerwę techniczną, podczas której podopieczni trenera Antigi prowadzili dwoma punktami. W drugiej części seta obie drużyny miały problem ze skutecznością w polu zagrywki, jednak to Polacy utrzymywali przewagę. Chociaż Argentyńczycy walczyli w obronie, byli bezradni wobec mocnych zagrań Bartosza Kurka. Błąd Maximiliano Gauny zakończył emocjonującego seta.

Efektownie czwartą odsłonę spotkania rozpoczęli Polacy, szybko o czas poprosił trener Velasco (5:2). Na pierwszą przerwę techniczną drużyny sprowadziło sprytne zagranie po rękach blokujących w wykonaniu Bartosza Kurka (8:4). Chociaż gra była bardzo wyrównana, Polacy utrzymywali prowadzenie. Biało-czerwonych z rytmu wybiła dłuższa przerwa podczas sprawdzania jednej z akcji. Po tym challenge’u podopieczni trenera Antigi zaczęli popełniać proste błędy. Pomimo czasu na życzenie szkoleniowca polskiej drużyny, jego podopieczni nie uspokoili swojej gry i po bloku na Kurku na tablicy wyników pojawił się remis (15:15). Gra była bardzo wyrównana, kilka razy skutecznie o challenge poprosił trener Velasco (18:18). W decydującym momencie seta trwała walka punkt za punkt. Gdy po efektownym bloku Polacy wyszli na minimalne prowadzenie ostatni czas wykorzystał Julio Velasco (22:21). Po przerwie biało-czerwoni mieli problem z przyjęciem zagrywki Maximiliano Gauny, a o przerwę poprosił tym razem Antiga (23:22). Mocny atak po bloku w aut Facundo Conte dał piłkę setową Argentyńczykom, którą przez błąd Cristiana Poglajena nie wykorzystali. W emocjonującej końcówce więcej zimnej krwi zachowali Polacy i to oni po ataku Rafała Buszka cieszyli się ze zwycięstwa w tym spotkaniu.

MVP: Michał Kubiak

Argentyna – Polska 1:3
(18:25, 25:19, 21:25, 25:27)

Składy zespołów:
Argentyna: Poglajen (2), Conte (19), Sole (7), De Cecco (8), Palacios, Gauna (5), Closter (libero) oraz Garrocq (libero), Uriarte, Zornetta (11), Martina i Ramos (7)
Polska: Nowakowski (11), Kurek (23), Drzyzga (2), Kubiak (17), Buszek (12), Bieniek (6), Zatorski (libero) oraz Mika (1), Kłos i Konarski